coco-chanel blog

Twój nowy blog

*

3 komentarzy

zyc normalnie nie umiem. w szpitalu jest wszystko dobrze. ale co z tego skoro wychodzac na ‚wolnosc’ dalej tak byc nie moze? zawsze musze miec jakas odskocznie. jak sie nie tne to rzygam albo biote tone lekow zeby sie nacpac i nie myslec. jak nie biore lekow to sie tne albo rzygam. jak nie rzygam to sie albo tne albo biore leki. ostatnio znow zaczełam sie przeczyszczac, bo przeciez tyle nie rzygałam wiec dalej rzygac nie chce. i gdzie tu sens? nigdzie. własnie, zadnego sensu nie ma. nigdzie. smiac mi sie chce z ludzi, z tych ich ambicji, planow zyciowych. hahaha. i tak w koncu wszyscy zdechna. po co sie starac? po co zyc normalnie? i tak w koncu wszystko sie skonczy. z siebie samej tez mi sie chce smiac. taka załosna jestem. tak glupuie rzeczy sie dla mnie licza. czuje sie bardzo inna. jak jakis ufoludek. czuje ze tu nie pasuje. nie nadaje sie do tego swiata, ale zabic sie tez nie potrafie.

*

2 komentarzy

a ja głupia naiwnie wierzylam ze da sie o wszystkim zapomniec i dalej zyc, normalnie zyc. i chociaz mineło duzo czasu i chociaz myslałam ze zapomne. to wszystko wraca, w najmniej oczekiwanym momencie, a wtedy jeszcze bardziej nienawidze siebie, jeszcze bardziej nie chce zyc. trace wiare ze kiedykolwiek bedzie normalnie.

i co z tego z tego ze tak długo nie rzygałam.
i co z tego ze chwilami potrafie powiedziec ze zapominam to co bylo i zyje dalej, normalnie.
i co z tego ze chwilami wybieram zycie bez choroby zamiast chudniecia.
i co z tego ze staram sie o wszystkim zapomniec.
i co z tego ze tussi tak dlugo nie brałam.
i co z tego ze nie biore juz tylu proszkow zeby sie ‚znieczulic’.
skoro
jestem w stanie pojechac na drugi koniec miasta zeby kupic bisacodyl bo tylko tam jest otwarta apteka.
kiedy wszystko co wmowiłam sobie ze zapomniałam wraca w najmniej oczekiwanym momencie a wtedy nienawidze siebie jeszcze bardziej.
mimo ze tyle wytrzymałam bez tussi pierwsza dłuzsza przepustka i wyjscie do normalnego swiata konczy sie zakupieniem 3 opakowan („bo przeciez zygac juz nie bede”)
wspomnienia wracaja ze zdwojona sila a wtedy trzeba sie znieczulic a jedyne co potrafie to tona ketonalu, relanium i hydroxyzyny zeby tylko sie zamulic i nie myslec.
co z tego ze mowie ze nie mysle o tym ,skoro po 10 latach nadal dokladnie pamietam wszystko, ze szczegolami. dokladnie pamieetam jak wszedl do pokoju, jak mnie zgwałcił, molestował, i robił to przez kolejne pol roku.
a na rekach, brzuchu i nogach same blizny

beznadziejna jestem. i taka juz pozostane. bo szans dla siebie zadnych nie widze.

.

3 komentarzy

chwilowo zawieszam bloga.
ale wroce do Was motylki. obiecuje:* :* :*


  • RSS
  • RSS